Olivia Star powstaje

Choć z biura już od jakiegoś czasu miałem podgląd na budowę, dopiero od niedawna jest widoczna z poziomu ziemi. W ramach Olivia Business Centre nazewnictwo kolejnych budynków było dosyć specyficzne. Najpierw powstał Olivia Gate, potem Point, Tower, Four, a następnie… Six. W miejscu pomiędzy Four a Six najpierw ogłoszono budowę całorocznego ogrodu zimowego, a następnie, odrobinę dalej, Olivia Star.

Długo nie było wiadomo, na jaką wysokość wzniesie się budynek. Choć pierwsze pozwolenie na budowę pozwalało jedynie na 44 metry, w kuluarach mówiło się, że w odpowiednim momencie okaże się, że budynek będzie miał ponad 140. W pewnym momencie nawet wyciekły wstępne wizualizacje, które zdawały się potwierdzać plotki.

Kilka dni temu w końcu podano do publicznej wiadomości, że budynek będzie miał 156 metrów i stanie się najwyższym w północnej Polsce.

Śmierć w Sarajewie

Wybrałem się dzisiaj do kina. Wczoraj dowiedziałem się, że w Żaku zaczyna się przegląd filmów z Wędrujących Festiwali i zaciekawił mnie jeden z filmów – Śmierć w Sarajewie. Jedyny trailer na youtube jest oczywiście bez żadnych napisów i właściwie niemal nic nie pokazuje.

Akcja filmu dzieje się w Hotelu Europa, który znajduje się w centrum Sarajewa. Ujęcia wskazują na to, że w rzeczywistości film realizowany był w hotelu Holiday Inn, który podczas oblężenia Sarajewa znajdował się w epicentrum wydarzeń. W 2011 roku miałem okazję przechodzić obok budynku.

Sam film był ciekawy przede wszystkim z dwóch perspektyw. Drugi plan przez dużą część filmu zajmowały piękne widoki centrum miasta na zmianę z mocno przestarzałymi wnętrzami hotelowej części dla pracowników. Jednocześnie na dachu budynku odbywały się interesujące dyskusje o problemach, jakie mają ze sobą Serbowie i Bośniacy z zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda z 1914 roku w tle.

Pierwszy raz oglądałem film w Żaku. Dzięki posiadaniu Karty do Kultury (karty bibliotecznej w Gdańsku) miałem 4 złote zniżki na bilet – wyszło 14 zł. Na miejscu byłem odrobinę za szybko, ale w foyer były naprawdę wygodne fotele.

Można też było poczytać czasopisma o tematyce pasującej do miejsca. Cieszę się, że u dentysty nie wpadają na podobne pomysły.

W repertuarze w tej chwili jeden film zdecydowanie się wyróżnia. Z tego co widzę w recenzjach w Sieci i słyszałem od wychodzących z poprzedniego seansu, odczucia co do Baby Bump są mocno mieszane.

Na seans przyszło około 20 osób. Do sali weszłoby spokojnie kilkakrotnie więcej. Stare, typowo kinowe fotele i prawie płaska sala, więc niskim osobom polecam siadanie raczej z przodu. Miejsca nie są numerowane. Na fotelach siedziało się dosyć wygodnie. Pierwszy raz spotkałem się z tym, że wieszaki na płaszcze były w środku sali.