Jeg drar tilbake

Niektórzy z Was wiedzą już od dłuższego czasu, dla innych może to być zaskoczeniem, ale teraz już oficjalnie – ten odcinek mojej przygody z Norwegią właśnie się kończy. W momencie, gdy ten post zostanie opublikowany, zdałem już mieszkanie, w którym mieszkaliśmy i niedługo wsiadam do pociągu w kierunku Göteborga. To dopiero pierwszy etap trzydniowej podróży, w której mam zamiar dojechać do Polski samymi pociągami, korzystając z biletu Interrail. Jeden z tych pociągów wjeżdża w pewnym momencie na prom, więc i promem popłynę 😉

Plan na tę podróż jest dość prosty – jadę mniej więcej w kierunku Gdańska. Z Interrailem mogę wsiadać do zdecydowanej większości pociągów, jedynie w niektórych potrzebuję rezerwacji miejsca, która może być dodatkowo płatna. Mam zamiar po drodze spędzać trochę czasu w miastach, w których wcześniej nie byłem. W momencie, gdy stwierdzę, że na dziś wystarczy, odpalę booking.com i zorganizuję sobie jakiś pokój hotelowy w pobliżu dworca. Jedynym ograniczeniem jest czas – w czwartek wczesnym popołudniem muszę być w Gdańsku.

Na podsumowania prawie dziewięciu miesięcy pobytu w Oslo jeszcze przyjdzie czas. Niewątpliwie to był interesujący okres w moim życiu, w którym poznałem wielu ciekawych ludzi z całego świata. Pracowałem z ludźmi ponad dwudziestu różnych narodowości, więc teraz mam kogo pytać o polecenia odnośnie prawie dowolnego miejsca na Ziemi. Myślę, że sam też mocno się zmieniłem.

To jest nieco inna wyprawa, niż moje dotychczasowe. Chcę mieć te trzy dni w dużej mierze dla siebie, więc nie będzie tu podróży na żywo (choć relacja może później się pojawić), planuję również być mniej aktywny, niż zwykle w takich sytuacjach na Instastory czy Twitterze. Sama przeprowadzka oznacza też zmiany – wracam do tego samego miasta, z którego przyjechałem, ale poza tym jest cała gama rzeczy, które nie będą takimi samymi, jak niecały rok temu. Zapowiada się, że dużo się będzie działo.

Podróż na żywo – weekend w Polsce

Nie będzie to taka typowa podróż na żywo, jak dotychczasowe na tym blogu. Relacjonuję mój przejazd głównie po to, by przetestować, jak prezentowałaby się podróż na żywo w testowanym przeze mnie PolarSteps. Możecie więc spodziewać się nieco mniejszej liczby postów, ale za to będzie tu trochę groundhoppingu. Wybieram się właśnie na trzydniowy wypad do Trójmiasta i Tczewa – tak, jak co mniej więcej miesiąc w tym roku. W ramach wyjazdu planuję wpaść na dwa mecze piłkarskie – jeden w ekstraklasie, drugi w B-klasie, czyli od najwyższego, do najniższego poziomu rozgrywkowego.

Podróż na żywo – Confitura ’18

Nie ma to jak wyjazd z zaskoczenia! W środę zwolnił się jeden bilet na Confiturze, na którą wybiera się też Kasia, więc ekspresowo zorganizowałem podróż dla mnie. Weekend spędzam więc częściowo w Warszawie, a relacja na żywo z Confitury i ogólnie wyjazdu będzie tu na blogu. Zaczynamy dziś około szesnastej. Zapraszam na wspólną podróż na żywo!