10 maja w Gdańsku

Gdy obudziłem się dzisiaj rano, widok za oknem trochę mnie zaskoczył.

Spojrzalem na kalendarz, zastanawiając się, czy nie spałem trochę za długo, ale nie – 10 maja, jak byk.

Zresztą, zieleń i kwiaty też to sugerowały.